Icon

2 min

09 mar. 2022

18026

"… - to Ukraina!”. Zastąp wielokropek dowolnym tymczasowo okupowanym ukraińskim miastem

War
Table of contents

Share:

"… - to Ukraina!”. Zastąp wielokropek dowolnym tymczasowo okupowanym ukraińskim miastem

Pomóż naszym wolontariuszom, którzy wspierają Ukrainę i wszystkich obcokrajowców w kraju 24/7
POMOC


Od dwóch tygodni pokojowa Ukraina cierpi z powodu rakiet i bomb, umierają dzieci i starcy, jej miasta leżą w ruinach, a nasza hojna czarna ziemia jest bezlitośnie deptana przez gąsienice czołgów. Straszne nagrania z okrucieństw popełnionych przez rosyjskie hordy rozprzestrzeniły się po cywilizowanym świecie. Ale są też inne ujęcia potwierdzające, że Ukraińcy są narodem zdolnym do dawania przykładu woli i odporności jak żaden inny. Codziennie, ignorując próby zastraszenia ludzi strzałami i granatami hukowymi, nie bojąc się czołgów i pojazdów opancerzonych, mieszkańcy tymczasowo okupowanych miast i wsi wychodzą na wiece i procesje, demonstrując nieproszonym gościom, że nie są tu mile widziani. 


Dokładnie tydzień temu, 2 marca, rosyjski sprzęt wojskowy otoczył budynek regionalnej administracji państwowej w Chersoniu. Od tego czasu mieszkańcy miasta protestują z ukraińskimi flagami, śpiewając hymn narodowy, skandując: "Chersoń to Ukraina!", "Chwała Ukrainie!", "Chwała bohaterom!", "Śmierć wrogom!". Dodają też coś nieco niecenzuralnego w kierunku prezydenta Rosji, a także wiecznie pamiętny statek - fraza, która ostatnio stała się być może najbardziej cytowaną na świecie.


Chersoń nie jest sam w tym patriotycznym, wolnościowym impulsie: Ołehy, Berdiańsk, Berysław, Kachowka, Hoła Prystan’, Nizhnje, Sirohozy, wsie Krasnaja Polana i Nowy Gaj - te i wiele innych osiedli w obwodach chersońskim, zaporoskim i ługańskim starają się wszelkimi sposobami przekazać najeźdźcom, że to nie ich ziemia, a ich "rosyjski świat" nie jest potrzebny obywatelom Ukrainy w żadnym wypadku.


Przedwczoraj w Chaplynce odbył się wiec, w którym uczestniczyło 3 000 osób. Cztery dni temu w Chersoniu nagranie wideo potwierdziło liczbę protestujących na co najmniej 2 000. Wczoraj w Hołej Prystani było ponad trzy tysiące Ukraińców. W mediach społecznościowych i w internecie jest wiele amatorskich filmów z takich wydarzeń. I, co zdumiewające, nie ma tam zorganizowanej struktury - wszystko dzieje się spontanicznie, rzeczywiście na wezwanie serca.


Ich uczestnicy to ludzie o prawdziwej żelaznej powściągliwości i kolosalnej odwadze: zarejestrowano kilka przypadków otwarcia ognia na pokojowych protestujących przez rosyjskie wojska. To wydarzyło się 1 marca w Melitopolu, 4 w Nowopskowie i 7 w Nowej Kachowce - lista jest daleka od pełnej.


Niestety, wbrew zasadom humanitarnej wojny i moralności, jako takiej, personel wojskowy Federacji Rosyjskiej cynicznie próbował odegrać rolę katów i nadal mnoży listę rannych i zabitych ukraińskich patriotów.


Również wszędzie są odmowy przyjęcia pomocy humanitarnej od "wyzwolicieli".  Nawet w tych osiedlach, w których w tej chwili rozgrywa się prawdziwa katastrofa humanitarna.  To dzięki tym ludziom staje się niezwykle jasne dla całego świata, że Ukraina już pokonała hordy Putina.  Jej wolnościowy duch nie może być złamany, a Ukraińcy nigdy nie zostaną zmuszeni do klękania.


Zaledwie kilka dni temu siły SOF Sił Zbrojnych Ukrainy stworzyły stronę internetową https://sprotyv.mod.gov.ua/, gdzie mieszkańcy tymczasowo okupowanych osiedli Ukrainy mogą znaleźć porady dotyczące prowadzenia pokojowego oporu wobec najeźdźców, na sabotaż bezpieczny dla życia i zdrowia, na zbieranie i przekazywanie danych o wrogu, a nawet na wywieranie na niego presji moralnej. 


W warunkach aktywnych działań wojennych i ciągłego manewrowania rosyjskich wojsk, te informacje będą niezwykle przydatne dla Ukraińców. Ale najważniejsze dla nas wszystkich jest, aby nie wątpić ani na chwilę, że rzeczywiście: "Wszystko będzie Ukrainą".